Humor
Kaldi i jego kozy
Bardzo dawno temu w Jemenie (Arabia), pewien młody pasterz, Kaldi, pilnował kóz w górach.
Pewnego razu zauważył, że zwierzęta były szczęśliwe i podekscytowane po zjedzeniu czerwonych jagód z krzewu, którego nie znał. Zaniepokojony, udał się na rozmowę do przeora pobliskiego klasztoru.
Kaldi i przeor postanowili zebrać owoce. Następnie ugotowali je w wodzie i skosztowali uzyskanego napoju. Zaczęli wtedy tańczyć i pozostali rześcy do późnej nocy.
Następnego dnia, przeor podał filiżankę tego magicznego napoju wszystkim mnichom. Nigdy przedtem ich modlitwy nie były lepiej odprawione. Mnisi przyzwyczaili się do picia boskiego napoju, który pomagał im zwalczać senność podczas długich wieczornych modlitw.
Napój nazwano "kawa" na pamiątkę wielkiego króla perskiego Kavuskai.![]()
Psychologia wspak !
Chorobliwie nieśmiały chłopak dostrzegł przy barze piękną dziewczynę.
Przez godzinę zbierał się w sobie na śmiałość, wreszcie podszedł do niej i zapytał cicho:
- Czy możemy chwilę porozmawiać?
Dziewczyna popatrzyła na niego i wrzasnęła: Nie chcę się z tobą przespać!
Wszyscy w knajpie zamilkli i zaczęli im się przyglądać. Przerażony chłopak zaczerwienił się i chyłkiem wrócił do swojego stolika. Po chwili dziewczyna podchodzi do niego i mówi.
Przepraszam. Jestem studentką psychologii i badam jak ludzie zachowują się w kłopotliwych sytuacjach.
Na to chłopak, ile sił w płucach: dwie stówy ci wystarczą?!
Automaty w kościołach
W roku 2009 włoch Luciano Marabese wymyślił urządzenie serwujące wodę święconą. Wystarczy podłożyć rękę pod dozownik, aby na zasadzie podczerwieni czujnik uruchomił mechanizm dozujący kilka kropel wody święconej. Pomysł narodził się w związku z panującą grypą A/H1N1, kiedy wiele włoskich kościołów zrezygnowało z kropielnic. Uznano bowiem, że woda z kropielnic, do których wierni wkładali palce aby namoczyć je wodą święconą i przeżegnać się, mogą być źródłem roznoszenia się choroby. Mimo, iż wirus grypy A/H1N1 znany jest już od 1968r wynalazek włocha po wywołanej ogólnej panice tzw. "świńską grypą" zyskał aprobatę dostojników kościoła i automaty do wody święconej zostały zamontowane w kilku włoskich świątyniach. Nie ulega wątpliwości, iż jest to bardzo higieniczne i w pełni automatyczne rozwiązanie, z drugiej strony nie można przecież mówić o skażeniu wody, skoro jest to woda święcona. 
Czy te urządzenia się sprawdzą? Czy jest to pierwszy krok do zautomatyzowania kościołów ?
Czy potrafimy sobie wyobrazić np. spowiedź św. lub komunię św. z automatu ?
Eutanazja
Kolega, koledze opowiada - wczoraj wieczorem dyskutowaliśmy jak zwykle z żoną o tym i o tamtym. Dochodząc do jakże delikatnego tematu eutanazji, o wyborze między życiem i śmiercią, powiedziałem: - Nie pozwól mi żyć w takim stanie, bym był zależny od jakichkolwiek urządzeń i karmiony przez rurkę z jakiejś butelki. Jeśli przyjdzie mi znaleźć się w takiej sytuacji, lepiej odłącz mnie od tej aparatury, która mnie trzyma przy życiu! 
A ona co zrobiła?! - wstała, wyłączyła telewizor, komputer, a piwo wylała do zlewu...





